Jeszcze jedzie, ale już na oparach benzyny. Najdłuższa chyba w ostatnich dwóch dekadach kampania wyborcza powoli się kończy. Przegrani liczą straty, stratowani liżą rany, a triumfatorzy sadowią się na stanowiskach. I zderzają z rzeczywistością.
Widać, że nie będzie łatwo. Zagraniczne aktywa medialne zostały już przeciw nowemu rządowi uruchomione, sekta z Czerskiej przegrupowuje się przed rozpoczęciem powtórki z lat 2005-2007, a rozmaici lobbyści (dosłownie lobbyści – ludzie udający chwilami np. publicystów, ale opłacani przez wielkie firmy), przekonują z pasją pana prezydenta i przyszłą panią premier, że tak naprawdę nic się nie da zrobić. Ani z lichwą, ani ze zmianami w podatkach. Oczywiście, a jakże, dla dobra gospodarki i z miłości do Polaków. Mam nadzieję, że wspomniani wyżej nie uwierzą.
Waży się obsada kluczowych resortów finansowych i gospodarczych. Na stole nazwiska naprawdę fachowe i doświadczone. Ale powiedzmy jasno: to za mało. Potrzebne jest jeszcze dodatkowe kryterium: odwagi w zderzeniu z tymi potężnymi grupami interesu, które przez lata traktowały Polskę ja rynek trzeciego świata, rynek bez reguł, rynek, gdzie można zarabiać tak, jak nigdy by się nie poważyły robić w swoich krajach. To może zrobić tylko ktoś spoza tego świata. Do tego zdolny będzie tylko człowiek realnie czujący potrzebę przywrócenia polskiej gospodarce innowacyjności, wznowienia produkcji w wielu obszarach, często interwencji państwa. Ktoś kto dotknął w życiu prawdziwej gospodarki.
Przypomnijmy sobie ostatnią kampanię wyborczą. Co było najważniejszą obietnicą? Pamiętamy: stworzenie takich warunków rozwoju gospodarczego, który zatrzyma młodych ludzi w Polsce. Skupienie się na produkcji, na wsparciu tego, co w gospodarce polskie i innowacyjne. Odejście od modelu w którym nasza atrakcyjność oparta jest wyłącznie na taniej sile roboczej. Uwolnienie Polaków z niewoli toksycznych produktów bankowych i skończenie z transferem zysków za granicę. Do tego zadania potrzeba kogoś w rodzaju Eugeniusza Kwiatkowskiego, a nie kogoś z tych mitycznych „rynków”. Przecież to co jest, to właśnie efekt wyłącznie liberalnego i kalkulatorowego myślenia! I tę zmianę jednoznacznie Polakom obiecano.
Podkreślam: stawka jest wysoka. Rozstrzyga się na naszych oczach wiarygodność projektu dobrej zmiany.
Jedna odpowiedź do “Panie i panowie z PiS, to była wasza NAJWAŻNIEJSZA OBIETNICA.”
[…] Przypomnijmy sobie ostatnią kampanię wyborczą. Co było najważniejszą obietnicą? Pamiętamy: stworzenie takich warunków rozwoju gospodarczego, który zatrzyma młodych ludzi w Polsce. Skupienie się na produkcji, na wsparciu tego, co w gospodarce polskie i innowacyjne. Odejście od modelu w którym nasza atrakcyjność oparta jest wyłącznie na taniej sile roboczej. Uwolnienie Polaków z niewoli toksycznych produktów bankowych i skończenie z transferem zysków za granicę. Do tego zadania potrzeba kogoś w rodzaju Eugeniusza Kwiatkowskiego, a nie kogoś z tych mitycznych „rynków”. Przecież to co jest, to właśnie efekt wyłącznie liberalnego i kalkulatorowego myślenia! I tę zmianę jednoznacznie Polakom obiecano. Podkreślam: stawka jest wysoka. Rozstrzyga się na naszych oczach wiarygodność projektu dobrej zmiany. https://wyszperane.bliskopolski.pl/2015/11/07/panie-i-panowie-z-pis-to-byla-wasza-najwazniejsza-obietnica/ […]
Jedna odpowiedź do “Panie i panowie z PiS, to była wasza NAJWAŻNIEJSZA OBIETNICA.”
[…] Przypomnijmy sobie ostatnią kampanię wyborczą. Co było najważniejszą obietnicą? Pamiętamy: stworzenie takich warunków rozwoju gospodarczego, który zatrzyma młodych ludzi w Polsce. Skupienie się na produkcji, na wsparciu tego, co w gospodarce polskie i innowacyjne. Odejście od modelu w którym nasza atrakcyjność oparta jest wyłącznie na taniej sile roboczej. Uwolnienie Polaków z niewoli toksycznych produktów bankowych i skończenie z transferem zysków za granicę. Do tego zadania potrzeba kogoś w rodzaju Eugeniusza Kwiatkowskiego, a nie kogoś z tych mitycznych „rynków”. Przecież to co jest, to właśnie efekt wyłącznie liberalnego i kalkulatorowego myślenia! I tę zmianę jednoznacznie Polakom obiecano. Podkreślam: stawka jest wysoka. Rozstrzyga się na naszych oczach wiarygodność projektu dobrej zmiany. https://wyszperane.bliskopolski.pl/2015/11/07/panie-i-panowie-z-pis-to-byla-wasza-najwazniejsza-obietnica/ […]