[ Jedyne wyjście z sytuacji, to rozdanie ludziom broni. Islamiści już ją mają, a policja i wojsko są bezradne. Pospolite ruszenie! J.B.]

Michał Karnowski
Czy sparaliżowana terrorem lewicowej poprawności Europa będzie jeszcze w stanie się bronić? Czy kolejny krwawy zamach wywoła refleksję głębszą niż banały o „ataku na całą ludzkość”, niż okładki „wszyscy jesteśmy Francuzami”, „Jestem Charlie” i niż wyrzekania na prawicowców, którzy nie robią dość, by gości islamskich zintegrować?
Trudna sprawa. Zachodnia Europa ma usta wypchane watą strachu, która zastąpiła prawdę i słowa mające znaczenie, a rozum kliszami lewackiej nowomowy, które udają zwoje mózgowe. Jeszcze kilka godzin przed paryską masakrą w Niemczech pani kanclerz Merkel odrzuciła ze wstrętem próbę ustalenia choćby limitu islamskich przybyszów, zwanych uchodźcami.
Zatrzymania ich i cofnięcia do krajów z których wyruszyli (głównie Turcja, gdzie nie ma żadnej wojny) nikt nawet nie śmiał zaproponować. Któż chciałby zostać okrzyknięty faszystą? A pani w CNN właśnie czujnie nadaje z Paryża: taki atak może się zdarzyć wszędzie i każdy może go dokonać. Żeby tylko ktoś nie połączył faktów.
Tak, tam już nawet nazwać zagrożenia po imieniu nie można. Dlatego zresztą tak bardzo ich denerwuje polska i węgierska wewnętrzna wolność i odwaga mówienia prawdy. Zjeżdżają stadami do krajów w którym wygrali „populiści” i niby chcą się dowiedzieć, nachodzą nas w redakcjach, ale tak naprawdę materiały mają od dawna gotowe. Ci, którzy płacą, wymagają by obraz był dokładnie taki sam jak ten malowany przez Czerską i Aleksandra Smolara.
Mam nadzieję, że nie zetknął się na ulicach Paryża ze skutkami lewackiej ideologii, którą z taką pasją promuje w Warszawie. Tak jak mam nadzieję, że nie było w piątkowy koszmarny wieczór we Francji Adama Michnika, Sławomira Sierakowskiego, pani Joanny Muchy, która chciała nas niedawno imigrantami islamskimi ubogacać, i tych wszystkich, którzy myślą jak ona.
Nikomu nie życzę źle, więc także o ludzi tak potwornie błądzących, troskam się i lękam. Ale muszę powiedzieć otwarcie, że chcieli nam zgotować, mam nadzieję, że nieświadomie, dokładnie takie piekło. W warunkach europejskich to równanie jest już oczywiste: tam gdzie dużo imigrantów islamskich, tam pojawia się terror islamski. Dziś we Francji umierają ofiary islamistów. To podstawowa prawda. Ale też ofiary oszalałych lewicowców, którzy rozbroili własne narody i społeczeństwa. Którzy nadal nad ich ubezwłasnowolnieniem pracują. To jest dopiera cała prawda.
Rozbite wewnętrznie, pozbawione ducha samoobrony, wiary we własną wspólnotę, wyprane z dziedzictwa i wiary chrześcijańskiej, sparaliżowane terrorem narzuconego lewicowego języka, zmuszone do przeżywania cierpień młodych homoseksualistów wspólnoty, stoją bezbronne w zderzeniu ze zdeterminowanymi, wygłodniałymi islamistami. Ci, którzy do tego rozbrojenia doprowadzili, ci, którzy zabraniają mówić o prawdziwym obliczu napływu islamskich imigrantów, są za ofiary terrorystów współodpowiedzialni. Dokładnie tak samo jak ci, którzy pracowali na rzecz likwidacji państwa polskiego, byli współodpowiedzialni za zabory, sybiry, ofiary powstań.
Módlmy się za ofiary islamistów. Prośmy Boga, by dał narodom Europy otrzeźwienie, by wreszcie pogoniły szaleńców, którzy w imię sekciarskich bzdur sprowadzają tu ludzi niosących śmierć na dzieci, kobiety i mężczyzn. Dziękujmy Panu, że dał Polakom rozum i pozwolił zmienić władze, które chciały implementować nam kulturę, która niesie za sobą bezwzględną wojnę religijną.
**PS. Ach, jeszcze jedno. Pani doktor Ewa nadesłała nam właśnie pozew. Przekonuje, że ta okładka jest przesadna i narusza jej dobre imię…
zamach w paryzu rs