…Erdogan zbliża się… do Europy ciągnąc za sobą kwestię Kurdów.


za:  http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16853&Itemid=47

Najbliższe UE obozy znajdują się w odległości około 1500 km w linii prostej od granicy Turcji z Grecją.

Erdogan si avvicina all’Ue trascinandosi la questione curda

http://www.lanuovabq.it/it/articoli-erdogan-si-avvicina-allue-trascinandosi-la-questione-curda-14552.htm

Robi Ronza

tłum. RAM

Zamordowanie Tahira Elci, znanego adwokata i pierwszoplanowej osobistości kurdyjskiej wywołało dalszy wzrost napięcia w Turcji, i tak będącej już w pułapce kryzysu o wiele bardziej poważnego niż to przedstawia jej rząd. Dziesiątki tysięcy ludzi było wczoraj obecnych na pogrzebie Elci w Diyarbakir, de facto stolicy tej sporej części Turcji południowo-wschodniej jaka w przewadze zamieszkana jest przez Kurdów.

Tahir Elci został zabity dzień wcześniej, właśnie w momencie publicznego wzywania do pojednania między rządem tureckim i powstańcami kurdyjskimi. Zabójstwo mające miejsce w wigilię szczytu Unia Europejska – Turcja (na temat uchodźców), potwierdza wątpliwości co do rzeczywistych zdolności rządu w Ankarze, mającego dziś neo-otomańskie ambicje.

Szczyt brukselski rozpoczęty wczoraj, został zwołany przede wszystkim w celu sformalizowania odnowy negocjacji w sprawie przystąpienia Turcji do Unii Europejskiej, jak również po to by przelać do tureckich kas 3 miliardy euro w zamian za powstrzymanie uchodźców kierujących się do Europy przez terytorium tureckie.

Triumfujący turecki premier nie krył samozadowolenia na oficjalnej fotografii zrobionej na zakończenie spotkania pod flagami Unii Europejskiej i tureckimi zaraz obok. I nie ma się temu co dziwić: grając z cynizmem kartą syryjskich uchodźców, Ankara osiągnęła rezultaty, które przeszły jej najśmielsze oczekiwania. Nie tylko wór pieniędzy, ale i ponowne otwarcie rokowań w sprawie wejścia do Europy.

Manewr „uchodźcy” został starannie przygotowany; wystarczy wyjaśnienie, że obozy dla przyszłych uchodźców zostały zaplanowane bezpośrednio w pobliżu granicy Turcji z Syrią zanim jeszcze „państwo” ISIS (powstałe również dzięki niebezpośredniej pomocy Ankary) sprowokowało exodus cywilów syryjskich obracając te regiony w pola walki.

Najbliższe UE obozy znajdują się w odległości około 1500 km w linii prostej od granicy Turcji z Grecją. A zatem, jest rzeczą oczywistą, że uchodźcy z obozów w Anatolii wschodniej, z jakich pochodzą, mogą dostać się do granicy grecko-tureckiej, tj. do najbliższych wybrzeży tureckich (a potem do wysp greckich), tylko i wyłącznie jeżeli władze tureckie popierają, finansują i organizują ich transport.

Ankara rzeczywiście zorganizowała i pokierowała wszystkie te przepływy ludzkie, używając ich jako narzędzia nacisku na Unię Europejską do niczego niezdolną i zdezorganizowaną. I jak było to dobrze widać wczoraj w Brukseli, z wielkim sukcesem.

Tenże wspaniale opracowany mechanizm mógłby zostać jednak całkowicie zablokowany przez zdarzenia nieprzewidziane. Obozy dla uchodźców znajdują się w Kurdystanie. Jeżeli bowiem tarcia między władzami tureckimi i ludnością lokalną, wyczerpaną przeżywaniem zajść podobnych do wczorajszego miałyby doprowadzić do powszechnego powstania, to nie będzie (między innymi) łatwy transport uchodźców do granic z Unią, przynajmniej tak często, jakby tego sobie życzyła Ankara.

A zatem, zdolność Turcji do szantażowania Europy mogłaby w ten to sposób ulec poważnemu osłabieniu. (…)