Śmigłowce dla Polski z Mielca, nie z Francji? Bardzo optymistyczne doniesienia!


Krajowe media donoszą,  że polski rząd wycofuje się z planów kupna 50 śmigłowców Caracal dla wojska. Podobno rozpoczęły się rozmowy z właścicielem PZL Mielec na dostawę produkowanych w Mielcu Black Hawków!

hej

Na takie wieści Mielec czekał od wiosny, gdy poprzedni rząd rozstrzygnął przetarg na dostawę 70 śmigłowców dla polskiego wojska. Wybrane zostały francuskie Caracale, ich wysoka cena jednak sprawiała, że do Polski miało trafić tylko 50 maszyn. Z przyczyn formalnych odrzucone zostały oferty PZL Mielec i PZL Świdnik. Wybuchła awantura wielu polityków – szczególnie prawicowych – broniło zakładów w Mielcu i Świdniku.

Śmigłowce były jednym z tematów podczas kampanii przed wyborami do parlamentu oraz wyborami prezydenta RP. Gdy rządy objęło Prawo i Sprawiedliwość, którego przedstawiciele mocno krytykowali poprzedni rząd za wybór francuskiej oferty, niemal od razu pojawiły sie informacje, że nowy minister obrony narodowe nie chce realizować pełnego zamówienia śmigłowców w Francji.

Dzisiaj media krajowe, szczególnie dziennik Rzeczpospolita, informują o spotkaniu polskiego i francuskiego ministra obrony narodowej. Antoni Macierewicz miał powiedzieć swojemu odpowiednikowi z Francji, że Polska kupi tylko kilka śmigłowców Caracal.  Równocześnie Ministerstwo Obrony Narodowej miało rozpocząć rozmowy z Lockheed Martin, właścicielem PZL Mielec, o dostawie dla polskiej armii śmigłowców Black Hawk, które są produkowane w Mielcu! Takie informacje pojawiają się też w Stanach Zjednoczonych. To wiadomości dające wielkie nadzieje dla mieleckich zakładów na ich dynamiczny rozwój!

hm

, , ,