Prokuratura w PGE – śledztwo ws. afery ujawnionej przez 1Standard


za:http://3obieg.pl/prokuratura-w-pge-sledztwo-ws-afery-ujawnionej-przez-1standard

Pawel Pietkun

 Szkoda, jaką poniósł Skarb Państwa jest nie mniejsza, niż 100 mln złotych. Chodzi o umowy zawierane między Polską Grupą Energetyczną a biznesmenem prowadzącym jednoosobową działalnością gospodarczą – informuje Prokuratura Okręgowa w Warszawie i wszczyna śledztwo w tej sprawie. Aferę energetyczną zbadał i ujawnił mec. Michał Tkaczuk z Ośrodka Analiz 1 Standard.

1standardMain_photo_85

To może być najgłośniejsza afera gospodarcza ostatnich lat w Polsce. Ujawnił ją serwis Ośrodka Analiz  1Standard współtworzony przez mec. Michała Tkaczuka. I nie chodzi o wielomilionowe straty Skarbu Państwa, ale o mechanizm, jaki wykorzystano, aby w biały dzień wyprowadzać pieniądze z Polskiej Grupy Energetycznej, jednej z kluczowych i strategicznych dla polskiej gospodarki spółek Skarbu Państwa.

Na rynku wartym miliardy złotych kwitnie kuriozalna jednoosobowa firma pośrednicząca w sprzedaży energii. Choć ceny, jakie oferuje, są poniżej kosztów wytworzenia, Polska Grupa Energetyczna i inne państwowe spółki obracające energią zachowują się tak, jakby chciały tracić, pod warunkiem, że zysk będzie zyskiem tej jednej, niewielkiej firmy.

Straty spółek, nad którymi nadzór powinien mieć Skarb Państwa, w perspektywie być może bankructwo PGE, są jak kadry z filmu, który już jest grany, tyle że nie w kinach, lecz na polskim rynku energii mającym ponoć strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa kraju.

Jak to się stało, że przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność, który do niedawna nie zajmował się obrotem energią, stał się dla kierownictwa Polskiej Grupy Energetycznej, potentata na rynku energii, tak wiarygodny i niezbędny, że zawarto z nim umowę wartą setki milionów?

Mechanizm polega na organizowaniu przez takiego przedsiębiorcę przetargów, do których przystępują spółki energetyczne oferując określone ceny, po których przedsiębiorca ten oferuje następnie energię na rynku tworząc tzw. grupę zakupową. Klienci – tj. konsumenci energii płacą mu prowizję za energię, której atrakcyjną cenę ponoć negocjuje z PGE – wyjaśnia mec. Michał Tkaczuk, radca prawny. Rzecz w tym, że to, co wskutek kontraktu PGE-Grupa Zakupowa dzieje się z cenami na rynku energii, budzi zdumienie. PGE na każdej megawatogodzinie sprzedawanej jednej z takich grup zakupowych w taryfie C21 (obowiązującej m.in. dla małych i średnich zakładów przemysłowych/produkcyjnych) traciła w 2014 r. co najmniej 9,00 zł. 9 zł pomnożone przez miliony megawatogodzin kupowane przez klientów jednej z grup zakupowych to straty PGE sięgające co najmniej dziesiątek milionów. Gdyby zysk choć częściowo wracał do PGE, taktyka państwowej spółki byłaby zrozumiała. Ale zysk nie wraca do PGE. Trafia w całości jako prowizja – płacona przez konsumentów energii – do rąk prywatnych.  Przychody jednej z grup zakupowych w latach 2013 i 2014 liczone są w dziesiątkach milionów złotych.

diagram_new

Na rynku energetycznym działa wielu pośredników tworząc grupy zakupowe, by oferować preferencyjne ceny. Według ekspertów żaden z nich nie uzyskał od PGE tak korzystnych (zarazem niekorzystnych z punktu Skarbu Państwa) warunków cenowych. Dzięki szczególnej pozycji jedna z grup zakupowych zaczęła w błyskawicznym tempie opanowywać rynek. Do jego grupy dołączyło wielu klientów spośród tych, którzy przez lata kupowali wprost od PGE. Przestali płacić za jedną megawatogodzinę cenę rzędu 318,30 zł, w czym zawierał się zysk PGE, po to aby za ten sam produkt uzyskać cenę 188,80 zł od pośrednika, ze stratą dla PGE i zyskiem w postaci prowizji płaconej dodatkowo pośrednikowi przez konsumentów energii. PGE lawinowo traci więc dotychczasowych klientów i wprawdzie zwiększa sprzedaż, ale ponosi straty, gdyż to pośrednik zarabia krocie.

Sekretariat Prokuratury zawiadamia Państwa, jako składających zawiadomienie, że postanowieniem Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Warszawie z dnia 14 stycznia 2016 r. wszczęte zostało śledztwo pod sygnaturą VII Ds. 529/2015 w sprawie zawarcia w okresie lat 2013 – 2014 w nieustalonym miejscu, przez kierownictwo pozostających we współpracy firm energetycznych: Polska Grupa Energetyczna S.A., Polska Grupa Energetyczna Obrót S.A. oraz (…), umów związanych z obrotem energią elektryczną, w wyniku realizacji, których doszło do powstania w majątku PGE S.A. znacznej szkody nie mniejszej niż 100 mln złotych tj. o czyn z art. 296 1 i 3 kk.’ – tak Prokuratura Okręgowa w Warszawie informuje Ośrodek Analiz 1 Standard.

– Oczekiwałem tego śledztwa – przyznaje mec. Tkaczuk. – Coraz większy zysk, jaki PGE wręcza swemu uprzywilejowanemu pośrednikowi, jest w naszej ocenie sprzężony z systematycznie rosnącą stratą, jaką ponosi spółka Skarbu Państwa. Uderza to we wszystkich podatników i konsumentów energii. I trzeba to zatrzymać, zanim staniemy przed koniecznością ratowania spółki w związku z tajemniczymi i nieuzasadnionymi decyzjami zarządu.

Napisane przez:
, , ,