Kategoria: media

  • Każdego dnia przekonujemy się jakim hochsztaplerem był Balcerowicz

     MARZEC 28, 2017 MATKA KURKA Wszystkie prawdy objawione marksistowskiego doktrynera Balcerowicza praktycznie w całości poszły się… poszły sobie w siną dal. Za chwilę przejdę do szczegółów, ale wcześniej chciałbym podkreślić rzecz generalną. Co najmniej jedno pokolenie zapłaciło za doktrynerską i grabieżczą politykę tego człowieka, który nigdy o ekonomii nie miał bladego pojęcia i zawsze realizował…

  • Węgiel vs gaz

     LEONE1104 Węgiel vs. gaz Przypomnijmy sobie, np. Warszawę 40-50 lat (albo nawet o 100 lat, ale nie wszyscy pamiętają) temu… jakieś 70-80 % gospodarstw domowych oraz bloków mieszkalnych opalane było węglem, w przemyśle dochodziło do 100%. Lokomotywy, parostatki, maszyny parowe (te ostatnie już zanikały, ale były!) itp. W mniejszych miejscowościach o gazie mieszkańcy jedynie coś…

  • Niepokorni podkulili ogony. Przepraszają za słowa prawdy Witolda Gadowskiego

    [ Na marginesie. Po to Niemcy kupili sobie nasze (kiedyś) gazety żebyśmy w nich takich rzeczy nie pisali.         J.B.] IPW fot: YT Redakcja należącego do braci Karnowskich portalu wPolityce.pl wyrażając ubolewanie padła na kolana przed niemieckim koncernem Ringier Axel Springer Polska Sp. z o.o. i usnęła ze swoich stron artykuł Witolda Gadowskiego…

  • Komentarz Tygodnia: 20 milionów rozpłynęło się w powietrzu

  • Sebastian Kurz w ECFR [European Council on Foreign Relations ] Georga Sorosa?

    [Tekst sprzed wyborów, ale wyjaśnia co jest możliwe po wyborach.      J.B. ] Tłumaczenie ze strony: http://www.katholisches.info/2017/10/was-macht-sebastian-kurz-im-ecfr-von-george-soros/ Martha Burger-Weinzl Tłum. Krzysztof Zabrzeski Kurz powinien udzielić wyjaśnień przed wieczorem wyborczym Co robi Sebastian Kurz w ECFR Georga Sorosa? Sebastian Kurz powinien udzielić wyjaśnień dlaczego jest członkiem w European Council on Foreign Relations (ECFR) Georga Sorosa.

  • Szczucie

    jazgdyni 22 Października, 2017 W Warszawie podpalił się człowiek. Oblał się czymś, co płonie szybko, pstryknął zapalniczką i najpierw ubranie, a już po chwili skóra stanęły w płomieniach. Nie był z Warszawy. Przyjechał z prowincji, specjalnie na to chyba najsłynniejsze miejsce w Polsce, na Plac Defilad, tuż pod Pałacem Kultury, gdzie przez dziesięciolecia pierwsi sekretarze…