-
Narodowcy ery PRL-u?
-
Establishment Trzeciej RP winien przeprosić rodziny ofiar UPA i SS Galizien
z: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/establishment-trzeciej-rp-winien-przeprosic-rodziny-ofiar-upa-i-ss-galizien/r6meme?utm_source=fb&utm_medium=fb_detal&utm_campaign=podziel_sie Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, publicysta, opozycjonista Ci politycy i publicyści, którzy w sprawie prawdy i pamięci o ludobójstwie na Kresach nic nie uczynili oraz rzucali kłody pod nogi i nabierali wody w usta, gdy na Ukrainie gloryfikowano ludobójców, powinni rodzinom ofiar i ich przyjaciołom powiedzieć słowo: Przepraszam. A…
-
FATIMA – aktualność Przesłania i konsekwencje niesubordynacji
z: http://www.bibula.com/?p=9267 Poniższy tekst ukazał się w piśmie BIBUŁA w maju 2005 roku Lech Maziakowski 13 lutego 2005 roku, o godzinie 17:30 odeszła do Pana w wieku 98 lat siostra Łucja dos Santos, ostatnia z trojga dzieci, którym 88 lat temu w Fatimie ukazała się Matka Boża. Boleśnie będziemy odczuwać jej brak wśród nas na…
-
Is fecit cui prodest
Z: http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3699 Stanisław Michalkiewicz „Zachodzim w um z Podgornym Kolą”, kto i w jakim celu zorganizował zamach stanu w Turcji. Sprawa jest tym bardziej zagadkowa, że zamach stanu sprawiał wrażenie wyjątkowego partactwa. Wyprowadzeni na ulice żołnierze najwyraźniej nie mieli dalszych rozkazów, bo sprawiali wrażenie całkowicie bezradnych i w rezultacie kontrolę nad sytuacją przejęli bezbronni cywile, których…
-
Turxit: Wyzwanie rzucone Superpotędze.
Z:http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18424&Itemid=47 Jedno jest pewne: Superpotędze zostało rzucone wyzwanie, które pozostało bez odpowiedzi. Maurizio Blondet tłum. RAM Una cosa è certa: la Superpotenza è stata sfidata. Impunemente. Obserwując gwałtowny rozwój wydarzeń – od Baton Rouge po Ankarę − nie należy absolutnie sądzić, że to, co się widzi odpowiada rzeczywistości. Jedna rzecz jednakże pozostaje w tym…
-
Rząd też się stęsknił
Z:http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3698 Stanisław Michalkiewicz Kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych Ryszard Nixon, który na przełomie maja i czerwca 1972 roku bawił z dwudniową wizytą w Warszawie, odjechał z Placu Zwycięstwa, gdzie wmieszał się w tłum wykrzykujący: „Ni-xon! Ni-xon!” – ludzie zaczęli się rozchodzić, żywo komentując niecodzienne wydarzenie. Szedłem…