-
Nowa religia, nowe przykazania. Ideologia „zrównoważonego rozwoju” dzisiaj
[ Wszyscy są ciekawi co też nas czeka i dlaczego. To czytajmy poniżej. J.B.] fot.Ian Hinchliffe/London News Pictures via ZUMA Wire/FORUM Agnieszka Stelmach Sformułowany pod koniec lat 60. minionego stulecia przez piętnastu naukowców „Raport z Żelaznej Góry” położył fundamenty pod święcącą z biegiem czasu coraz większe triumfy ideologią tak zwanego zrównoważonego rozwoju. Propozycje wprowadzenia współczesnego…
-
Ku zwycięstwu światła nad ciemnością
Ks. Stanisław Małkowski Warszawska Gazeta 1 – 7 grudnia 2017 r. KOMENTARZ TYGODNIA W pierwszą niedzielę Adwentu 3 grudnia, w rozpoczynającym się nowym roku kościelnym i w czasie oczekiwania na przyjście Pana, liturgia słowa Bożego wzywa nas do powstania ze snu i do czuwania. Chrystus przyszedł, przychodzi i przyjdzie. Czuwać to być gotowym, aby zrozumieć…
-
Kardynał Burke w bardzo mocnym wywiadzie: „możliwe, że żyjemy w czasach ostatecznych”
fot. PCh TV Kardynał Burke w opublikowanym w czwartek wywiadzie z pismem „Catholic Herald” stwierdził, że istnieje możliwość, że żyjemy w czasach ostatecznych. Jego zdaniem można bowiem odnieść wrażenie, że Kościół zwątpił w Prawo Boże. Hierarcha odniósł się także do źle rozumianego dialogu ekumenicznego, tradycyjnej liturgii, a także potrzeby złożenia wyznania wiary przez papieża.
-
Grzegorz Braun nie tylko o Lutrze – pyta Andrzej Kumor z Mississaugi k. Toronto
-
Amoris Laetitia – między posłuszeństwem a prawdą
Fot. ANSA / ETTORE FERRARI / FORUM Amoris Laetitia to owoc kryzysu jaki pojawił się wskutek Soboru Watykańskiego II. Ten ścisły związek między Soborem a Amoris Laetitia podkreślali sami zwolennicy zmian podczas synodu na temat rodziny sprzed dwóch lat – papieski dokument jest podsumowaniem obrad”, mówi Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy”.
-
Boska ekonomia cudu
Lech Mucha fot: pixabay.com Nie mnie osądzać cele boskiego planu. Każde tłumaczenie boskiej woli będzie nieudolne i obarczone błędem przypisywania Bogu ludzkich intencji. Jednak dzięki temu wiemy, że gdyby cała sprawa była fałszerstwem, żaden ze świadków nie opisywałby stopniowego procesu gojenia się kończyny