-
O darmowym świadczeniu pracy
za: http://coryllus.salon24.pl/679304,o-darmowym-swiadczeniu-pracy Corylus Słuchałem wczoraj wieczorem fragmentów ostatniej pogadanki w klubie Ronina. Dwie sprawy rzuciły mi się w oczy. Pierwsza to czas poświęcony na opowiadanie o pracy, a druga to pojęcie reindustrializacji. Chodzi o to, że rząd PiS będzie próbował reindustrializować Polskę, ale z całą pewnością nie doprowadzi ona, ta reindustrializacja, do zbudowania kraju fabryk,…
-
Toyah, pedofil Cohen i Małgorzata Terlikowska
za: http://coryllus.salon24.pl/673500,toyah-pedofil-cohen-i-malgorzata-terlikowska Corylus Nikt oczywiście nie potrafi wyjaśnić, jak to się stało, że na koncertach w krakowskich kościołach występował Charles Cohen, zdeklarowany gej z upodobaniem do dużo młodszych partnerów, którego akurat teraz, przed tegorocznym występem, amerykański prokurator raczył był zapuszkować. Media, również te zwane „prawicowymi”, a więc niejako z definicji kojarzone z Kościołem, milczą. Nikt…
-
Każda sprawa może być widziana na różne sposoby
Można na http://coryllus.salon24.pl/672389,azba-bej-w-olchowcu sobie z niej pożartować: Azba bej w Olchowcu! Wszyscy pamiętamy jak w czasie mszy żałobnej w kościele w Kamieńcu Podolskim ksiądz żegnał Michała Wołodyjowskiego, ostatniego żołnierza I Rzeczpospolitej. Nieprzyjaciel w granicach! A waść się nie zrywasz!? Szabli nie chwytasz!? I tak dalej. Pamiętamy też, z jakim wzruszeniem słuchaliśmy tych słów będąc dziećmi,…
-
Rysownicy-męczennicy
za: http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=14685&Itemid=80 Gabriel Maciejewski http://www.coryllus.pl Ostatnie wypadki paryskie pokazały nam jak głęboki jest rynek prasy, a w szczególności rysunku prasowego we Francji. To jest aż niemożliwe do wyobrażenia dla polskiego twórcy, który tuła się od redakcji do redakcji, od wydawnictwa do wydawnictwa, by sprzedać okazyjnie jeden czy drugi obrazek, którego i tak nikt nie doceni.…
-
Kieżun nie, Zacharski tak?
za: http://coryllus.salon24.pl/607040,kiezun-nie-zacharski-tak Corylus Dotarły do mnie ostatnio wieści, że kilka osób było niezwykle wzburzonych po przeczytaniu mojego tekstu zatytułowanego „Szopen i kurwa czyli sojusz lewicy z prawicą”. Szczególnie zirytowało tych ludzi to, że określiłem „naszych” jako grupę aspirującą do GW, grupę, która tylko chwilowo zajmuje się organizowaniem czasu nam, nędznym Morlokom, a tak naprawdę czeka…