Pani Premier Beata Szydło nie znalazła czasu dla rolników


za:  http://www.radiownet.pl/publikacje/pani-premier-beata-szydlo-nie-znalazla-czasu-dla-rolnikow

 Romuald Bartkowicz

Delegacja_rolnikow

Niestety… podobnie jak rok temu Pani Premier Ewa Kopacz, Pani Premier Beata Szydło nie znalazła czasu dla  rolników…
(nadesłane przez p. Jadwigę Łopata)5 kwietnia rolnicy dostarczyli do siedziby Pani Premier koszyk pełen najlepszej, tradycyjnej żywności pochodzącej z gospodarstw, by przypomnieć Pani Premier o obietnicach zmiany przepisów dotyczących żywności, jakie obecna partia rządząca składała rolnikom przed wyborami. Pani Premier Beata Szydło, podobnie jak rok temu Pani Premier Ewa Kopacz, nie znalazła czasu dla  rolników.  Grupa rolników i konsumentów do której dołączyli też dyrektorzy Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC (Jadwiga Łopata i Julian Rose) oraz poseł Jarosław Sachajko, przewodniczący Sejmowej Komisji ds. Rolnictwa została przyjęta przez przedstawicieli Rządu Premier Szydło: Paweł Szrot – z-ca szefa kancelarii, Krystian Popławski – dyrektor dep. bezpieczeństwa żywności i Leszek Białecki – dyrektor dep. ds. obywatelskich.
Rolnicy-praktycy i konsumenci bronili swojego projektu ustawy o sprzedaży żywności przez rolników (*), który został wniesiony do laski marszałkowskiej przez Kukiz’15 i jest w sejmowej “zamrażarce” od ponad dwóch miesięcy. Projekt  ten przywraca tradycyjną rolę rolnika jako wytwórcy i przetwórcy, a jednocześnie otwiera nowy rynek naturalnej i zdrowej żywności dla konsumentów. Jest prosty, ma 3 strony.„Dla Polski to nie jest teraz czas na licytowanie się kto ma lepszy pomysł, to jest czas szybkiego jednoczenia sił. Ustawa napisana przez rolników-praktyków, jest gotowym narzędziem, które dajemy politykom, aby urealnić dążenie do suwerenności kraju. To narzędzie do rządzenia się na swoim. Wejście w życie tej ustawy jest nadzieją dla degradowanego środowiska, powietrza i gleby przez wielki przemysł rolniczy. Daniem wyboru, dla którego Polak ma decydować co chce jeść”. – powiedziała Jolanta Dal, rolniczka i radna z podkarpackiego.