Rachunek za gaz


[ Mimo, że już od roku mamy dobrą zmianę, to ciągle są tacy, którym coś się nie podoba. Wstyd! J. B. ] 

z:https://marucha.wordpress.com/2016/10/29/rachunek-za-gaz/

Leszek Samborski

Wczoraj dostałem z PGNiG rachunek za gaz. Tak, co dwa miesiące więc sprawa rutynowa, a i kwota w nim jeszcze niewielka bo sezon grzewczy dopiero się rozpoczyna.

Za 226 m3 zużytego gazu mam zapłacić 500,23 zł czyli 2,21 zł/m3. Przeliczając na amerykańskie dolary wg. kursu na dziś mam zapłacić $126,32 za 226 m3 gazu.

Jednocześnie wczoraj nasz główny dostarczyciel błękitnego paliwa Władimir Władimirowicz Putin poinformował świat, że bierze od nas po $185 za 1000 m3. Policzyłem i okazuje się, że za moje 126 dolarów mógłbym kupić bezpośrednio od Putina 682,81 m3 gazu czyli trzy razy więcej niż od polskiej państwowej czyli mojej firmy PGNiG.

Pewnie wiele osób odpowie mi teraz, że przecież tego gazu nie mógłbym z Rosji przywieźć w worku, że PGNiG musiał zbudować infrastrukturę itd., itp.

Akurat, podobnie jak miliony Polaków sam budowałem i płaciłem za całą sieć gazową na moim osiedlu domków jednorodzinnych jeszcze w czasach PRL, a PGNiG prawem kaduka został właścicielem tej sieci. Ale nie to jest w tym rozważaniu istotne.

Otóż Władimir Putin powiedział jednocześnie, że m.in. Polska sprzedaje obecnie gaz z Rosji Ukrainie po $300 za 1000 m3.

I wobec tego prezydent Rosji zaproponował Ukrainie, że będzie jej sprzedawał gaz bezpośrednio z Rosji po 180 USD czyli taniej niż Polsce. Stawia tylko jeden warunek, że Ukraina zanim odbierze gaz będzie za niego płaciła.

I Ukraina nie jest zainteresowana pomimo, że gaz z Polski jest prawie dwa razy droższy. Tylko, że Polska nie każe sobie płacić przedpłat za gaz. A kiedy wobec tego Ukraina płaci Polsce za pobrany gaz?!

I jeszcze jedno. PGNiG w przysłanym rachunku każe mi zapłacić po 558,94 dolara za 1000 m3 gazu czyli 2213,40 zł za 1000 m3. Ukraina za taki sam gaz ma zapłacić 300 dolarów za 1000 m3, czyli 1188 zł/1000 m3.

Jedno jest pewne, ja zapłacę na pewno bo jak nie to odetną mi dostawę i przyślą komornika.

Dlaczego polskie państwo każe mi płacić za gaz dwa razy więcej niż Ukrainie?

Czy jakiś komornik pojedzie na Ukrainę gdyby przypadkiem nie zapłaciła nam za gaz po $300 choć Rosja chce jej sprzedawać po $180 ?!

Leszek Samborski
https://www.facebook.com

, , , , ,

6 odpowiedzi do “Rachunek za gaz”

  1. Jeszcze żeby pokazać skalę wyrzeczeń naszych duszeniek z Dobrej Zmiany:

    „W czwartek „Rzeczpospolita” ujawniła, że blisko 2 mln zł nagrody z zysku spółki EuRoPol Gaz za 2015 r., której współwłaścicielem jest PGNiG., rozdzieliły między siebie władze firmy – w tym dwóch nowych prezesów i pięcioosobowy polski skład rady nadzorczej.
    Prezes PGNiG Piotr Woźniak dopiero w portalu Biznesalert.pl przyznał dziś, że „każdy z trzech członków zarządu PGNIG-u, który zasiadał w radzie nadzorczej Europolgazu, otrzymał średnio po 124 tysiące (złotych) nagrody. Te kwoty w pełnej wysokości zostały przeznaczone na cele charytatywne”. Również polscy członkowie zarządu Europolgazu przeznaczyli swoje nagrody na cele dobroczynne – podał. Nie ujawnił jakiej wysokości nagrody otrzymał zarząd EuroPolGazu – a więc Piotr Tutak i Krzysztof Rogala.”

    http://www.rp.pl/Energianews/309239936-Prezes-PGNiG-Piotr-Wozniak-Nagrody-oddalismy-na-cele-charytatywne.html#ap-1

    Następne oświadczenie brzmi:

    „Po uzyskaniu stosownych zgód podaję do wiadomości jeden z dokumentów świadczących o przeznaczeniu wypłat należnych z tytułu pełnienia funkcji w organach spółki EuRoPol Gaz” – poinformował sam Woźniak w oświadczeniu przesłanym PAP.”

    Moje blond włosy wyliczyły, że panowie prezesi otrzymali ” średnio po 124 tys zł”
    A we wcześniejszym oświadczeniu pan Woźniak pochwalił się, że kard Nyczowi podarował…145 tys zł.
    Jakie to wyrzeczenie?
    Nie dość, że oddał …to jeszcze ze swojego dołozył!

    Pana Jacka stać by było na taki gest?

    • To nieludzkie. Jak oni ich traktują, Tyle pieniędzy dają im na chwilę do ręki, a potem muszą oddać?
      Ja bym tego nie zniósł, po prostu bym nie oddał i już.
      Władza to ma ciężkie życie. Nic dziwnego, że potem się im na mózg rzuca.

  2. Cały artykuł napisano po to aby pomieścić to jedno zdanie: „Janusz Kowalski też wziął” ???

    Wziun i nie oddał, Panie Jacku.
    Ale może nasze opolskie Stop Korupcji tym się zajmie?
    Wszak to dziarscy i bezpardonowi chłopcy :-)

    Poza tym, dobrze Pan podejrzewa ci ludzie naprawdę mają kryształowe serduszka.
    Ustami pełnomocnika JE kard Nycza:

    „Jak napisał pełnomocnik Archidiecezji Warszawskiej Marcin Adamczewski, w lipcu 2016 r. Piotr Woźniak przekazał 145 tys. zł na rewitalizację Domu Rekolekcyjnego w Skolimowie. Pełnomocnik zaznaczył, że w przyszłości miejsce to ma stać się zapleczem rekolekcyjnym dla Świątyni Opatrzności Bożej.”

    Tak więc Panie Jacku, będziesz Pan jeździł na rekolekcje do świątyni Opatrzności i Zapobiegliwości biskupa Nycza
    Zamiast błąkać się do lefebrystów przebrzydłych :-)

    I pan Woźniak napisał, że brzydzi się pieniążkami od Putina.
    Nie chciał ale musiał wziunć!

    „Odnosząc się w ub. piątek do publikacji gazety prezes Woźniak informował, że nagrody polskich przedstawicieli EuRoPol Gazu zostały przeznaczone na cele charytatywne, a na zamieszaniu wokół tej sprawy korzysta Gazprom. Szef PGNiG argumentował też, że ostatnio Polacy zyskali kilka przewag w tej polsko-rosyjskiej spółce, m.in. większość głosów w radzie nadzorczej oraz ulokowanie środków spółki w polskich bankach. Według Woźniaka, polskim udziałowcom udało się ponadto zablokować „wypłatę prawie miliardowego zysku na rzecz Gazpromu z pieniędzy EuRoPol Gazu”.

    Co za poświęcenie, a Pan tego nie potrafi docenić!

    PS. Moje blond włosy pomyślały
    – gdzie pan Woźniak spotkał te ” polskie banki”?
    …ale się czepiam….bo nie ma to jak zagrać na nosie Putinowi.
    Choćby to kosztowało tylu wyrzeczeń, pana prezesa Woźniaka i spółki.

    • Trzeba wierzyć w człowieka. Jak pamiętam, to do ZMS-u byle kogo nie przyjmowano. I ta tradycja jest konsekwentnie kultywowana.
      Dobrze jest mieć jakieś zasady.

      Profesor już od lat naucza, że tylko Boska Ręka jest w stanie zrobić tu porządki.
      Za mało się modlimy. Ciągle za mało.

  3. Pan Samborski nie rozumie, że po drodze trzeba napaść ( nakarmić, broń Boże nie zawojować biednego Putina, jak chce tego nasz Che, Macierewicz)
    Nasze patryjotyczne duszeńki z dobrej zmiany?!?

    Blisko 2 miliony złotych nagrody z zysku za 2015 r. rozdzieliły między siebie władze spółki – w tym dwóch nowych prezesów i pięcioosobowy polski skład rady nadzorczej EuRoPol Gazu, którego współwłaścicielem jest PGNiG – ustaliła „Rzeczpospolita”. Decyzję w tej sprawie podjęło w czerwcu walne zgromadzenie spółki, w praktyce – również władze PGNiG. Nie byłoby w tym nic kontrowersyjnego, gdyby nie fakt, że nowi prezesi w spółce w 2015 r. nie przepracowali ani jednego dnia, a członkowie rady nadzorczej – tydzień.

    Poprzednie władze spółki, które ten zysk wypracowały, nie dostały ani złotówki. – To sprawa bez precedensu, nagrodę zawsze dostaje ten, komu się ona za pracę należy – mówi nam menedżer, który pracował w wielu strategicznych spółkach państwowych.
    Praca, której nie było

    Obecny prezes EuRoPol Gazu Piotr Tutak, który według nieoficjalnych informacji mógł otrzymać nawet 400 tys. zł nagrody z zysku, przyszedł do spółki pod koniec lutego 2016 r. – kiedy w połowie stycznia rezygnację złożył prezes Marcin Idzik i jego zastępca Tomasz Flis. Jego zastępcą (także pod koniec lutego) został Krzysztof Rogala, który, zanim trafił do EuRoPol Gazu, był członkiem rady nadzorczej PGNiG.

    11 grudnia ub.r. prezesem PGNiG został Piotr Woźniak, były wiceminister środowiska w rządzie PO, by tydzień później wejść na stanowisko wiceprzewodniczącego rady nadzorczej EuRoPol Gazu. Wraz z nim w radzie znaleźli się także Bogusław Marzec (obecny wiceprezes PGNiG), Michał Czarnik (radca prawny zasiadający także w radzie nadzorczej KGHM) i Krzysztof Radomski (adwokat z Wrocławia, również w radzie państwowego Totalizatora Sportowego). W czerwcu tego roku dołączył do nich Janusz Kowalski (ekspert ds. energetycznych, analityk Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego), obecny wiceprezes PGNiG.

    Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że i oni za kilkudniową pracę w 2015 r. pobrali sowite nagrody po 200 i 300 tys. zł. Nagrodę z zysku za ubiegły rok odebrał nawet Janusz Kowalski, mimo że w 2015 r. nie przepracował ani jednego dnia w spółce.

    EuRoPol Gaz to spółka zarządzająca polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego (opłaty za przesył gazu, które płaci PGNiG i Gazprom, są jej głównym źródłem przychodów) – 48 proc. ma PGNiG, drugie tyle rosyjski Gazprom, który we władzach spółki ma połowę członków. O podziale nagród z zysku współwłaściciele decydują oddzielnie. W przypadku polskiego kierownictwa robi to walne zgromadzenie spółki, czyli de facto kierownictwo PGNiG. W EuRoPol Gazie nietypowo, jak na spółki prawa handlowego, nagroda z zysku przysługuje także członkom rady nadzorczej. W ub.r. spółka miała rekordowy zysk – ponad 98 mln zł brutto, aż o 67 mln zł więcej od planowanego, rok wcześniej – 80 mln zł, a w 2013 r. wykazała stratę.

    O wypłacie nagród zdecydowało walne zgromadzenie spółki pod koniec czerwca tego roku. Właściciel EuRoPol Gazu nie musiał tego robić, a zysk mógł przeznaczyć np. na kapitał zapasowy i inwestycje. Czy nagrodę przyznali sobie sami prezes Piotr Woźniak i wiceprezesi Janusz Kowalski oraz Bogusław Marzec? Rzecznik PGNiG odmówił nam podania informacji, kto na walnym reprezentował właściciela.
    Pytania bez odpowiedzi

    Zapytaliśmy PGNiG jako właściciela, dlaczego nagrodę z zysku za ubiegły rok przyznano tym, którzy jej nie wypracowali. Zbigniew Kajdanowski, rzecznik PGNiG, tłumaczy, że „zasady wynagradzania członków Zarządu i Rady Nadzorczej EuRoPol Gaz SA regulowane są w wewnętrznych dokumentach spółki”, a ta ma pełną autonomię w tym względzie. – Zgodnie z zasadami stosowanymi od wielu lat w spółce walne zgromadzenie akcjonariuszy (PSA Gazprom i PGNiG SA) zadecydowało w ramach swoich kompetencji o tym, że nagrody z zysku będą przysługiwać wszystkim pracownikom spółki i członkom władz korporacyjnych pełniącym swe funkcje w dniu podjęcia uchwały – odpowiada nam Kajdanowski.

    Sprawdziliśmy, czy prawdą jest, że takie zasady stosowano „od lat w spółce”. Od stycznia 2015 r. prezesem był Kazimierz Nowak, jego zastępcą Tomasz Flis. 17 września 2015 r. walne zgromadzenie spółki odwołało Nowaka i powołało na jego miejsce Marcina Idzika, byłego wiceministra obrony narodowej za rządów PO (Flis pozostał na stanowisku). Na tym samym posiedzeniu zdecydowano o podziale nagrody z zysku za 2014 r. Mimo że Nowak został odwołany, to on otrzymał nagrodę za 2014 r., a nie Idzik.

    Także w przypadku szeregowych pracowników, którym nagroda za zysk przysługuje, za 2015 r. nie otrzymali jej ci, którzy pojawili się w spółce w tym roku (wymogiem jest umowa na czas nieokreślony i co najmniej półroczna praca).

    Chcieliśmy zapytać o zdanie beneficjentów nagród. Prezes Tutak nie odbierał od nas telefonu, mimo prośby o kontakt zostawionej asystentce kancelarii Krzysztofa Radomskiego nie oddzwonił. Łukasz Czarnik przyznał w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że „jeśli tak zdecydowało walne zgromadzenie spółki, to na pewno było to zgodne z prawem”. Odmówił podania nam wysokości nagrody. Pytania o wysokość nagród bez odpowiedzi pozostawiła także PGNiG.

    http://www.rp.pl/Energianews/309219886-EuRoPol-Gaz-czlonkowie-wladz-spolki-dostali-premie-za-zysk-ktorego-nie-wypracowali.html#ap-1

    • To wszystko bardzo zaskakujące. Jak to możliwe, by ludzie o tak kryształowych charakterach, tak się zachowali? W całym naszym kraju, wszędzie idealny porządek i sprawiedliwość, ( mówią o tym choćby tu https://www.youtube.com/watch?v=4BXpGnl9bns ) a tu taka sprawa?
      Nie mogę w to uwierzyć. Muszę zaraz coś wziąć na uspokojenie.

      Cały artykuł napisano po to aby pomieścić to jedno zdanie: „Janusz Kowalski też wziął” ???