[Jeżeli wydarzenia grudniowe były tak dobrze przygotowane, to z tymi wypadkami też nie żartują. Bogu dzięki nie wychodzi im. J.B.]
Oczywiście można dalej się upierać, że ów „seryjny wypadek” limuzyn rządowych to jakieś fatum, „prawo serii”, brak wyszkolenia i brawura BOR-owców, niedouczeni polscy kierowcy czy tam wyszukiwać innych przyczyn, w tym losowych.
Ale sprawa staje się na tyle poważna, że trzeba zakładać wykreowanie owej cykliczności „seryjnego wypadku”. Tym bardziej, że w całej historii II PRL (III RP) jak i I PRL mieliśmy do czynienia z bardzo częstym grasowaniem „seryjnego samobójcy” czy też „nieszczęśliwego wypadku”. To standard postępowania zmierzającego do wyeliminowania niewygodnych dla komuny, postkomuny i elit III RP ludzi, którzy zagrażali (i zagrażają) ustalonym w Magdalence i OS zdradliwym i antypolskim porozumieniom.
Objęcie władzy przez prezydenta A. Dudę i PiS (ZP) a szczególnie to, że rządzą naprawdę realizując swoje obietnice wyborcze od samego początku było szokiem dla II PRL i od pierwszego dnia rządów (a nawet wcześniej) nastąpił zmasowany atak na nowe władze, atak zjednoczonej totalnej opozycji, współczesnej Targowicy. Trwa on do dzisiaj, mimo, że wszystkie próby obalenia prezydenta czy rządu premier B. Szydło spełzły na niczym. Nie udało się wciągnąć rządzących w „bieżące pyskówki”, nie udało się doprowadzić do krwawych rozruchów Polaków na ulicach, nie była w stanie pomóc brukselsko-niemiecka zagranica ani lewacko-demoliberalne światowe elity, nie udał się grudniowy i dobrze przygotowany pucz „totalnej opozycji” ani żadne prowokacje uliczne i parlamentarne. Rząd rządzi coraz skuteczniej i – o zgrozo – zaczął powoli rozbijać antypolską, rządzącą niemal od 27 lat mafię elit III RP. Zagrożone zostały podstawy jej funkcjonowania, począwszy od finansów, czyli swobodnego okradania Polski na miliardy złotych a skończywszy na śledztwach, aresztowaniach, procesach karnych, zmianach kadrowych (np. w armii) czy rozbijaniu bezkarnych korporacji zawodowych, w tym w wymiarze sprawiedliwości i w środowisku dawnych SB-ków czy WSI-oków. Całej tej sitwie dosłownie zaczął „palić się grunt pod nogami” a wizja świata zza krat jest dla tej wyższej kasty ludzi nie do przyjęcia, tak samo jak oderwanie ich od koryta władzy i apanaży z nią zawiązanych.
Wielokrotnie to powtarzałem i powtórzę jeszcze raz -[dropshadowbox align=”none” effect=”raised” width=”auto” height=”” background_color=”#ffffff” border_width=”3″ border_color=”#e31111″ rounded_corners=”false” ] oni są zdolni do wszystkiego, największej podłości i zdrady. Są w stanie doprowadzić Polaków do rozlewu polskiej krwi na ulicach, ale też są w stanie dokonywać mordów politycznych, tak jak to było i w czasie komuny i postkomuny. A te mordy w postaci właśnie „seryjnego samobójcy” lub „nieszczęśliwego wypadku” były częste i cyklicznie a ich i ich ofiary opisałem w ciągle uzupełnianym swoim tekście: „Seryjny samobójca” i „nieszczęśliwy wypadek” – efekty degrengolady państwa polskiego!” (link is external) [1]. Sądzę też, że z dużą dozą prawdopodobieństwa ową listę uzupełnić można też niedawną śmiercią w wypadku samochodowych posła Kukiz’15 Rafała Wójcikowskiego.[/dropshadowbox]
Te dziwne wypadki samochodowe mogą nic nie znaczyć, ale też mogą stanowić operacyjne realizowanie pewnej strategii zbliżonej do tzw. „strategii żaby”, która to ta żaba włożona do wrzątku od razu wyskakuje i ucieka, ale jeżeli włoży się ją do zimnej wody i będzie tę wodę stopniowo się podgrzewać to żaba będzie – sukcesywnie w czasie – przyzwyczajać się do coraz bardziej gorącej wody, nie ucieknie i zginie w końcu ugotowana przez wrzątek. I właśnie może te dziwne wypadki mają na celu właśnie stopniowe przyzwyczajanie nas do ewentualnego „ostatecznego rozwiązania” kwestii prezesa, prezydenta, pani premier czy niektórych ministrów, którzy w końcu mogą naprawdę zginąć w jakimś wypadku samochodowym a wtedy totalniacy i ich „elity” różnej maści – jak zwykle szyderczo i lekceważąco a wewnętrznie radośnie – rozłożą ręce i powiedzą: „No już było kilka wypadków a ten akurat okazał się śmiertelny, bo PiS zniszczył służbę BOR i nie wyciągnął wniosków z poprzednich zdarzeń. Ten wypadek akurat skończył się nieszczęśliwie, ale można się było w końcu tego spodziewać”.
Chciałbym się mylić, ale podobnie korzystano z elementów tej strategii w przypadku „polityki nienawiści” wobec ś.p. prezydenta L. Kaczyńskiego, gdzie wcześniej pojawił się jakiś „ślepy, ruski snajper”, potem B. Komorowski stwierdził mnie więcej, że „prezydent gdzieś poleci i wszystko się zmieni” a później była tragedia smoleńska. Wcześniej zaś była katastrofa Casy a nawet możliwość katastrofy śmigłowca z L. Millerem. Został też wykreowany Cyba a przez całe ostatnie 1,5 roku próbuje się wykreować pokłady chorej nienawiści wśród odmóżdżonych lemingów… bo może któryś w końcu stanie się tym kolejnym Cybą….
Jedno zaś jest pewne. Najwyższym przedstawicielom polskich władz grozi niebezpieczeństwo i to tym większe, że A. Merkel zrozumiała, że musi liczyć się ze zdaniem Polski a dla niej to też zapewne jest nie do zniesienia. I tym bardziej, że „totalna opozycja” wraz z jej elitami traci na znaczeniu w badaniach sondażowych a podstawy jej szpetnej egzystencji zaczynają być podcinane skutecznymi działaniami nowych władz.
Oby jednak to wszystko były jednak przypadki, które zmuszą do radykalnych działań w zakresie poprawy bezpieczeństwa najwyższych władz RP.
[1] http://krzysztofjaw.blogspot.com/2012/11/seryjny-samobojca-i-nieszczesliwy.html (link is external)
P.S.
Nie będę tutaj cytował, ale szydercze reakcje na wypadek pani premier takich Wrońskich czy Giertychów tylko świadczą o ich totalnej zgniliźnie i skundleniu oraz jakiejś chorej antyludzkiej nienawiści. Oni naprawdę by się cieszyli ze śmierci przedstawicieli nowych władz…
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad…
Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/krzysztofjaw/seryjny-wypadek-czy-to-pewna-wersja-startegii-zaby
©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle – blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

7 odpowiedzi do “„Seryjny wypadek”. Czy to pewna wersja „strategii żaby”?”
Panie Jacku, naprawdę nie rozumiem Pańskich wpisów?
Jaśniej proszę!
Co do pana Skwiecińskiego.
Pan redaktor niech nie moralizuje, gdyż w moim mniemaniu utracił do tego absolutne prawo!
Pan Skwieciński w przypływie szczerości podzielił się swoimi ukrytymi marzeniami.
Polecam:
https://www.youtube.com/watch?v=V_wJQX7Oh00
Niech Pan Jacek uwązniej poszukuje autorytetów dla siebie:-)
Jeżeli kazała Jarkowi przyjechać do Berlina w maju i w tajemnicy się spotkali, to jest pewne, że na jego cnotę dybie.
Mam nadzieję, że i tym razem się jej oparł.
Cooooś Pan….
Oparł się pięknej Julii, to i oprze się kwadratowej Angeli:-)
Z tego rodu nie doczekamy się dynastii.
Proszę się więcej modlić.
Koniecznie!!!
No i bardzo proszę trochę dokładniej czytać niniejszą stronę.
Co się Panu nie podoba?
Bo ja wiem co mnie się nie podoba
– czystki w wojsku.
Nie myśli Pan Jacek, że nagłe odejście 3 tys. przeszkolonych oficerów, kilkudziesięciu generałów to pestka.
” Polacy nic się nie stało” po prostu czyścimy wojsko polskie z czerwonej zarazy!
Sęk w tym, Panie Jacku, że dzisiejsi pułkownicy to już solidarnościowy pobór, czyli ” po przemianach i odzyskaniu wolności”….
Pytanie czy wyszło nam to na dobre?!
– niejasne zasady doboru agentów BORu.
Jaskrawym przykładem są dowodzący BORem, poprzedni i aktualny.
Niepodważalnym argumentem zdaje się, że było ich wcześniejsze zatrudnienie na posadach szoferów, jeden Wałęsy, drugi Jadwigi Kaczyńskiej….
gen. Marian Janicki
W latach 1981–1987 pracował zawodowo na Wydziale Transportu Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. W 1995 ukończył studia inżynierskie w kierunku Inżynieria Materiałowa i Ceramika na Wydziale Inżynierii Materiałowej AGH. Od 1987 zatrudniony w służbach mundurowych, od 1988 w Biurze Ochrony Rządu. Był kierowcą w kolumnie transportowej; w 1990 woził m.in. ówczesnego kandydata na prezydenta – Lecha Wałęsę.
Płk Tomasz Kędzierski
Absolwent Wydziału Zarządzania Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania w Warszawie (tytuł inżyniera) oraz Wydziału Administracji i Zarządzania, na kierunku Administracja Wyższej Szkoły Informatyki, Zarządzania i Administracji w Warszawie (tytuł magistra w zakresie służb porządku publicznego). Były kierowca mamy prezesa PiS Jadwigi Kaczyńskiej
Zamiast profesjonalistów mamy samych swoich.
Ale za to najwierniejszych z wiernych.
Stąd wpadki i wypadki.
Pan Jacek myśli, że prawdziwi profesjonaliści wsadziliby do jednego samolotu cały rząd cuzamen do kupy i kazałby im wylecieć z lotniska w Londynie?!
Ku zdumieniu obsługi lotniska i dziennikarzy?!
Albo czy zezwoliłby na 1,5 godzinny ” przelot” Macierewicza, podłymi drogami, ze stolicy do Torunia, gdzie pana ministra oczekiwał sam ojciec dyrektor?!
Właściwie po co Macierewiczowi i jego przybocznym obsługa BORu?
Że taszczą się całymi kolumnami od Torunia po Białystok?!
Ze mszyczki z ojcem imperatorem po prowincjonalne disco:-)
Boją się panowie narodu, który ich wybrał?
Niech chociaż Pan Jacek nie dorabia spiskowych teorii do zwykłego dziadostwa i kolesiostwa.
Polska jest w stanie upadku i to widać na każdym kroku.
Nie potrzeba poszukiwać spisków, wystarczy obserwować rządzących.
Pozdrawiam.
O tym, że jest u nas taka tradycja piszą tu:
http://wpolityce.pl/polityka/327206-czy-my-mamy-moralne-prawo-do-panstwowosci-refleksja-po-wypadku-pani-premier
Myślę, że jeśli tak jest, to znaczy, że tak być musi.
Próby zamachu na PBS?!
Panie Jacku…. myśli Pan, że do tego celu wykorzystano 21letniego kierowcę seicento?
Myślałam, że Pan do poważnych należy….
„Jedno zaś jest pewne. Najwyższym przedstawicielom polskich władz grozi niebezpieczeństwo i to tym większe, że A. Merkel zrozumiała, że musi liczyć się ze zdaniem Polski a dla niej to też zapewne jest nie do zniesienia. ”
O, to nowość!
Nie tylko zły Putin dybie na naszych patryjotów!
Angela też…..
„Rząd rządzi coraz skuteczniej i – o zgrozo – zaczął powoli rozbijać antypolską, rządzącą niemal od 27 lat mafię elit III RP. Zagrożone zostały podstawy jej funkcjonowania, począwszy od finansów, czyli swobodnego okradania Polski na miliardy złotych a skończywszy na śledztwach, aresztowaniach, procesach karnych, zmianach kadrowych (np. w armii) czy rozbijaniu bezkarnych korporacji zawodowych, w tym w wymiarze sprawiedliwości i w środowisku dawnych SB-ków czy WSI-oków.”
O przykłady proszę.
Jakieś zajawki procesów karnych, albo coś, co powstało po słynnym audycie !
Jeżeli kazała Jarkowi przyjechać do Berlina w maju i w tajemnicy się spotkali, to jest pewne, że na jego cnotę dybie.
Mam nadzieję, że i tym razem się jej oparł.
A tak na poważnie. Ja nie wiem w co jest grane, ale nic mi się nie podoba.