„Wejście w życie mechanizmu przymusowych przesiedleń będzie dla całej UE wyrokiem”

— mówiła w rozmowie z portalem wPolityce.pl Jadwiga Wiśniewska, eurodeputowana Prawa i Sprawiedliwości.
wPolityce.pl: Dlaczego obóz rządzący aż tak oburzył się na wypowiedź Donalda Tuska o konsekwencjach ws. nieprzyjęcia uchodźców?
Jadwiga Wiśniewska, PiS: Wobec tej wypowiedzi po prostu nie można przejść obojętnie. Donald Tusk kolejny raz udowodnił, że jest politykiem, dla którego jedynym istotnym interesem są interesy największych państw UE, a w szczególności Niemiec. W przypadku Przewodniczącego Rady Europejskiej publiczne występowanie przeciwko rządowi któregokolwiek państwa członkowskiego jest zachowaniem po prostu skandalicznym. Widzimy jednak jak na dłoni, że międzynarodowa kariera Donalda Tuska nie jest zasługą jego chłodnego bezstronnego profesjonalizmu, lecz po prostu spolegliwości wobec stanowisk formułowanych w stolicach najsilniejszych państw członkowskich. Tą samą służalczością wykazali się podczas głosowania nad rezolucją ws. relokacji uchodźców europosłowie krajowej opozycji. Aż 7 z nich, w tym m.in. Michał Boni, Róża Thun, Jarosław Wałęsa i Czesław Siekierski, głosowali za przyjęciem rezolucji uderzającej m.in. w Polskę.
Ale jednak Unia Europejska sprawę uchodźców traktuje bardzo poważnie.
Kryzys migracyjny jest dla Unii Europejskiej realnym problemem i próby jego rozwiązania nie powinny nikogo zaskakiwać. Zadziwia jednak brak odwagi do tego, aby przyznać, że forsowany kształt unijnej polityki migracyjnej jest po prostu błędny w samych swoich założeniach. Nie miejmy złudzeń: wejście w życie mechanizmu przymusowych przesiedleń będzie dla całej UE wyrokiem. Odniesie tylko jeden skutek — zachęci kolejne fale migrantów do przybycia do Europy. Jedynymi osobami, które skorzystają na tym rozwiązaniu będą przemytnicy ludzi zarabiający na tragedii drugiego człowieka. Jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest w tej sytuacji uszczelnienie zewnętrznych granic UE, w czym Polska aktywnie uczestniczy. Niestety, umiejętność przyznania się do błędu jest cechą bardzo rzadką — zwłaszcza, jeśli chodzi o błędy popełniane przez kanclerz Angelę Merkel.
Czyli twarde stanowisko Polski ws. relokacji uchodźców jest decyzją słuszną?
Pytanie o kształt polityki migracyjnej UE to tak naprawdę pytanie o kształt relacji w UE po Brexicie: o to, czy o przyszłości projektu europejskiego ma decydować wyłącznie kilka państw członkowskich, nawet wtedy, gdy ich rozwiązania są skrajnie nieodpowiedzialne. To pytanie o to, czy solidarność oznacza zamykanie się na rozsądne argumenty drugiej strony. Jednak przede wszystkim, to pytanie o to, czy Europa będzie jeszcze miejscem bezpiecznym, czy też może we wszystkich państwach członkowskich normą staną się obrazy doskonale znane z ulic Brukseli czy Paryża, gdzie nikt nie dziwi się już na widok żołnierza z długą bronią. W kwestiach bezpieczeństwa państwa rząd Prawa i Sprawiedliwości nie idzie na kompromis.
Wszystko idzie ku uruchomieniu procedury ws. sankcji wobec Węgier? Czy ten czarny scenariusz jest rzeczywiście realny?
Na unijnej scenie niewątpliwie istnieje wobec Węgier silna polityczna presja. Co gorsza, i w tej kwestii niechlubnie wsławili się ostatnio eurodeputowani krajowej opozycji totalnej. Podczas głosowania, które 17 maja odbyło się podczas sesji plenarnej PE w Strasburgu, za wezwaniem do uruchomienia wobec Węgier procedury praworządności głosowało aż 16 europosłów PO/PSL. Deputowani Boni, Buzek, Huebner, Jazłowiecka, Kudrycka, Lewandowski, Łukacijewska, Olbrycht, Pitera, Plura, Rosati, Szejnfeld, Thun, Wałęsa, Zdrojewski i Zwiefka już po raz kolejny w tej kadencji PE opowiedzieli się po stronie bezprawnej ingerencji w wewnętrzne sprawy państw członkowskich. Nie zapominajmy jednak o tym, że do nałożenia sankcji na państwo członkowskie niezbędna jest jednomyślność, a w tej kwestii Komisja Europejska nie może na nią liczyć.
Not. ak

Jedna odpowiedź do “TRZY PYTANIA DO… Jadwigi Wiśniewskie”
Panie Jacku, już tłumaczyłam, że my mamy swoich nachodźców…
Zachód ma przydział z Afryki, a my z Ukrainy.
A pani Wiśniewska niech nie udaje żarliwej patriotki, gdyż
– zachowała niejasną postawę wobec aborcji
– głosowała ZA CETA
„Dyskusja europarlamentu na temat praw kobiet w Polsce jest bezprzedmiotowa, bo dotyczy ustawy, której nie ma, i spraw, w których UE nie ma kompetencji – oświadczyła europoseł PiS Jadwiga Wiśniewska w trakcie debaty w Parlamencie Europejskim.
Wczoraj premier Beata Szydło po raz kolejny potwierdziła – może ta oszalała polska opozycja wreszcie usłyszy, odetka sobie uszy – że polski rząd nie prowadzi prac nad zmianą prawa w tym zakresie (aborcji – przyp. red.). Zdaje się, że oburza państwa to, że polscy obywatele wnieśli projekt w kwestii ochrony życia. Czy parlament unijny chciałby odebrać prawo obywatelom do obywatelskiej inicjatywy? Prawdy nie zakrzyczycie – dodała Wiśniewska.”
Europejski Parlament nie uciszy polskich obywateli broniących życia.
Ale Polski Parlament i owszem, wyciszył sprawę, pani Wiśniewska…
….i już to mi wystarczy.
Pozdrawiam.