2 odpowiedzi do “Komentarz Tygodnia: Nie podobam się Kurskiemu”
Panie Jacku
Spokojniej nieco z tymi autorytetami.
Pan Gadowski istnieje w dziennikarstwie nie od dziś….
„Dziennikarz „Czasu Krakowskiego” i reporter śledczy „Gazety Polskiej”. W latach 90. korespondent wojenny na Bałkanach. Organizator konwojów z pomocą dla ofiar wojny w Kosowie. W roku 1991 kandydował do Sejmu z listy Porozumienia Obywatelskiego Centrum, a w 1993 z listy Ruchu dla Rzeczypospolitej. W latach 2000–2002 dyrektor Wydziału Informacji UMK i rzecznik prasowy prezydenta miasta Krakowa Andrzeja Gołasia z PO. Specjalista od spraw bezpieczeństwa i reformy policji, znawca problematyki działania tajnych służb. Autor tekstów na temat działalności rosyjskich służb specjalnych FSB, SWR i GRU na terenie Polski.
Wieloletni dziennikarz telewizji TVN, gdzie był reporterem programu „Superwizjer”
Do maja 2010 pracował w TVN w Krakowie”
Nie wiem czy czytuje Pan bloga tego pana o dźwięcznej nazwie
” Wyspa Prawdziwej Wolności”
Proklamowane w 2014 r. Państwo Iraku i Lewantu ISIS to najpotężniejsza organizacja terrorystyczna, jaka funkcjonowała na przestrzeni całej nowożytnej historii ludzkości. Kierowana przez Abu Bakra al Baghdadiego organizacja posiada własne terytorium (około 280 tys. kilometrów kwadratowych), armię (ponad 30 tys. profesjonalnie wyszkolonych i uzbrojonych żołnierzy), własny rząd ze stolicą w syryjskim mieście ar Raka, własne sądy, bank i… targi niewolników.
Co ciekawe ISIS i jego lider pozostają dziś w ostrym konflikcie z kierowanymi przez Aimana az Zawahiriego organizacjami tworzącymi sieć Al Kaidy.
To nie był przypadek, że przed głównymi ofensywami ISIS z więzień Syrii (decyzja Baszara al Assada), Iranu i Iraku (decyzja premiera al-Malikiego) wypuszczono tysiące przestępców i terrorystów, którzy natychmiast wzmocnili siły islamskich fanatyków z armii kalifatu. Sztab operacji wojennych ISIS zaludnili byli wysocy oficerowie armii Aimana az Zawahiriego, których Amerykanie wysłali na bezrobocie, oraz oficerowie bezpieki syryjskiego dyktatora al Assada. Do dziś niezgłębione pozostają związki jakie Assad utrzymuje z dowództwem ISIS. Na pewno powstanie Państwa Islamskiego uratowało mu skórę i stworzyło sytuację, w której cywilizowany świat musiał na powrót usiąść z nim do stołu rokowań. Tajna symbioza Assada i ISIS jest faktem. Od Assada już blisko na… Kreml.
W dzisiejszej Syrii ciągle działa kilka tysięcy rosyjskich „doradców wojskowych”, a pod zajętym przez ISIS Aleppo nadal funkcjonują nowoczesne bazy rakietowe kierowane przez Rosjan.
Jak to więc fanatyczny ISIS nie rusza rosyjskich specjalistów? Ano nie rusza… Przypominam, dzisiejszy terroryzm nie przeżyje jednego dnia bez wsparcia profesjonalnych, państwowych służb specjalnych.”
Panie Jacku o wspieraniu, finansowaniu i szkoleniu bojowników ISIS przez Amerykanów piszą już właściwie wszyscy.
Od blogerów po poważne instytucje międzynarodowe.
A pan Gadowski zauważa tylko Kreml.
Tak zachowuje się poważny dziennikarz???
Wygląda na to, że ktos usilnie odwraca nasze myśli i głowy od przyjaciół Jankesów…
Zawsze trzeba wysłuchać obu stron i potem zbudować własna ocenę. Autorytet? Pan Gadowski po prostu mówi inaczej niż większość, a głębokość jego wiedzy każe zastanawiać się nad nim głęboko. Przeciek kontrolowany? Własna agencja wywiadu? Nie zgadniemy, ale posłuchać warto.
2 odpowiedzi do “Komentarz Tygodnia: Nie podobam się Kurskiemu”
Panie Jacku
Spokojniej nieco z tymi autorytetami.
Pan Gadowski istnieje w dziennikarstwie nie od dziś….
„Dziennikarz „Czasu Krakowskiego” i reporter śledczy „Gazety Polskiej”. W latach 90. korespondent wojenny na Bałkanach. Organizator konwojów z pomocą dla ofiar wojny w Kosowie. W roku 1991 kandydował do Sejmu z listy Porozumienia Obywatelskiego Centrum, a w 1993 z listy Ruchu dla Rzeczypospolitej. W latach 2000–2002 dyrektor Wydziału Informacji UMK i rzecznik prasowy prezydenta miasta Krakowa Andrzeja Gołasia z PO. Specjalista od spraw bezpieczeństwa i reformy policji, znawca problematyki działania tajnych służb. Autor tekstów na temat działalności rosyjskich służb specjalnych FSB, SWR i GRU na terenie Polski.
Wieloletni dziennikarz telewizji TVN, gdzie był reporterem programu „Superwizjer”
Do maja 2010 pracował w TVN w Krakowie”
Nie wiem czy czytuje Pan bloga tego pana o dźwięcznej nazwie
” Wyspa Prawdziwej Wolności”
Proklamowane w 2014 r. Państwo Iraku i Lewantu ISIS to najpotężniejsza organizacja terrorystyczna, jaka funkcjonowała na przestrzeni całej nowożytnej historii ludzkości. Kierowana przez Abu Bakra al Baghdadiego organizacja posiada własne terytorium (około 280 tys. kilometrów kwadratowych), armię (ponad 30 tys. profesjonalnie wyszkolonych i uzbrojonych żołnierzy), własny rząd ze stolicą w syryjskim mieście ar Raka, własne sądy, bank i… targi niewolników.
Co ciekawe ISIS i jego lider pozostają dziś w ostrym konflikcie z kierowanymi przez Aimana az Zawahiriego organizacjami tworzącymi sieć Al Kaidy.
To nie był przypadek, że przed głównymi ofensywami ISIS z więzień Syrii (decyzja Baszara al Assada), Iranu i Iraku (decyzja premiera al-Malikiego) wypuszczono tysiące przestępców i terrorystów, którzy natychmiast wzmocnili siły islamskich fanatyków z armii kalifatu. Sztab operacji wojennych ISIS zaludnili byli wysocy oficerowie armii Aimana az Zawahiriego, których Amerykanie wysłali na bezrobocie, oraz oficerowie bezpieki syryjskiego dyktatora al Assada. Do dziś niezgłębione pozostają związki jakie Assad utrzymuje z dowództwem ISIS. Na pewno powstanie Państwa Islamskiego uratowało mu skórę i stworzyło sytuację, w której cywilizowany świat musiał na powrót usiąść z nim do stołu rokowań. Tajna symbioza Assada i ISIS jest faktem. Od Assada już blisko na… Kreml.
W dzisiejszej Syrii ciągle działa kilka tysięcy rosyjskich „doradców wojskowych”, a pod zajętym przez ISIS Aleppo nadal funkcjonują nowoczesne bazy rakietowe kierowane przez Rosjan.
Jak to więc fanatyczny ISIS nie rusza rosyjskich specjalistów? Ano nie rusza… Przypominam, dzisiejszy terroryzm nie przeżyje jednego dnia bez wsparcia profesjonalnych, państwowych służb specjalnych.”
Panie Jacku o wspieraniu, finansowaniu i szkoleniu bojowników ISIS przez Amerykanów piszą już właściwie wszyscy.
Od blogerów po poważne instytucje międzynarodowe.
A pan Gadowski zauważa tylko Kreml.
Tak zachowuje się poważny dziennikarz???
Wygląda na to, że ktos usilnie odwraca nasze myśli i głowy od przyjaciół Jankesów…
Zawsze trzeba wysłuchać obu stron i potem zbudować własna ocenę. Autorytet? Pan Gadowski po prostu mówi inaczej niż większość, a głębokość jego wiedzy każe zastanawiać się nad nim głęboko. Przeciek kontrolowany? Własna agencja wywiadu? Nie zgadniemy, ale posłuchać warto.