1 sierpnia 1944 – godzina 17 00


Poległym chwała, wolność żywym

tekst Stanisław Ryszard Dobrowolski „Goliard”
muz Andrzej Panufnik

Nie złamie wolnych żadna klęska,
Nie strwoży śmiałych krwawy trud –
Pójdziemy razem do zwycięstwa,
Gdy ramię w ramię stanie lud.

Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Za każdy kamien Twój, Stolico, damy krew!
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!

Powiśle, Wola i Mokotów,
Ulica każda, każdy dom –
Gdy padnie pierwszy strzał bądź gotów,
Jak w ręku Boga złoty grom.

Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój…

Od piły, dłuta, młota, kielni-.
Stolico, synów swoich sław,
Że stoją wraz przy Tobie wierni
Na straży Twych żelaznych praw.

Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój…

Poległym chwała, wolność żywym,
Niech płynie w niebo dumny śpiew,
Wierzymy, że nam Sprawiedliwy
Odpłaci za przelaną krew.

Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój…

1944 r. (Powstanie)

 

Tekst  wzięty  z  http://www.ekspedyt.org/2017/08/01/poleglym-chwala-wolnosc-zywym/


Jedna odpowiedź do “1 sierpnia 1944 – godzina 17 00”

  1. Zaraz…zaraz…!
    A gdzie pamięć o ” tym drugim powstaniu”?!
    Czy ja mam uczyć Pana Jacka historii?!
    Jeśli tak, pozwoli Pan, że posłużę się człowiekiem zasłużonym
    Czyli Dawidkiem Wildsteinem…

    „Dziś zostałem, na wniosek Muzeum Powstania Warszawskiego, odznaczonym
    wraz z Mikołaj Mirowski, przez Prezydenta, krzyżem zasługi.
    Duma, szczęście- mało powiedzieć.
    Ale jest coś ważniejszego- radość z naszego, wspólnego z Mikołajem, dziecka.

    To dziecko ma 6 lat.
    To inicjatywa Warszawy Dwóch Powstań
    W jego wymiarze odbyło się kilka projektów. Pokazy filmowe, multum spotkań, jeszcze więcej publikacji w najróżniejszych mediach, organizacja i tworzenie platformy współpracy między MPW a Muzeum Polin.
    Jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu?
    Wtedy, gdy w ciemną noc Warszawy, na 70 lecie Powstania w Getcie, wystrzeliły dwa słupy światła, z wielkich reflektorów- i złączyły się na niebie.
    Świetlny symbol braterstwa, tego, że nasze miasto, to dziecko dwóch powstań.

    A to dziecko- to efekt wiary. Wiary, która połączyła dwóch pajaców z zupełnie różnych stron barykady. Mnie i Mikołaja. Wiary, że o pewnych rzeczach należy mówić i pamiętać wspólnie. Wiary, że dość rozdzielania pamięci polskiej i żydowskiej. Przekonania, że Warszawa, a więc i Polska- staje się zrozumiała dopiero, gdy będziemy wiedzieć skąd jej kształt, skąd jej piękno i brzydota. Że wypływa ona z dwóch heroicznych zrywów, które ją przeobraziły. I znów ta wiara- żeby mówić razem o tym. Żeby to braterstwo cierpienia w historii, którego domem stała się Warszawa, przestało być rozdzielane, czy konkurencyjne”

    https://www.facebook.com/david.wildstein/posts/1804757622884402

    Powstanie w getcie:
    Straty niemieckie wyniosły 86 zabitych i 420 rannych
    Straty w getcie 56 065 zabitych lub schwytanych, w tym cywilna ludność getta.

    Powstanie Warszawskie:
    Straty w żołnierzach i mordowanej ludności cywilnej 200 tysięcy ludzi.
    Straty niemieckie 2o tysięcy

    Porównanie…. ech!